Seria wpadek rządu. Bohaterowie afery Solvere też otrzymali premie.

Po blisko roku, byli dyrektorzy i bliscy współpracownicy Beaty Szydło – Anna Plakwicz i Piotr Matczuk wrócili do Kancelarii Premiera. Na dodatek jak ustalił „Super Express”, pracując w KPRM dostali aż po osiem nagród. W sumie po 29 tysięcy złotych.

Anna Plakwicz była zatrudniona w KPRM od 25 listopada 2015 r. do 31 sierpnia 2017 r. na stanowiskach doradcy szefa KPRM, głównego doradcy premier Beaty Szydło, radcy szefa Kancelarii, naczelnika wydziału i dyrektora Departamentu Obsługi Medialnej.

Reklamy

Piotr Matczuk zatrudniony był od 20 listopada 2015 r do 30 czerwca 2017 r i zajmował stanowiska: głównego doradcy ówczesnej szefowej rządu i dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu.

Oboje odeszli z urzędu w maju ub. roku i założyli spółkę „Solvere”, ktora na zlecenie Polskiej Fundacji Narodowej realizowała kontrowersyjną kampanię „Sprawiedliwe sądy”. Jej koszt to ponad milion złotych.

Sprawą ich odejścia zajęło się CBA, a także prokuratura okręgowa w Warszawie. Oboje założyli bowiem spółkę, pracując w KPRM. Śledczy sprawdzają, czy nie złamali ustawy antykorupcyjnej.

Tymczasem, jak podało Centrum Informacyjne Rządu, zarówno Plakwicz jak i Matczuk za 19 miesięcy zatrudnienia w KPRM p. Anna Plakwicz i p. Piotr Matczuk otrzymali 8 nagród o średniej wysokości 3 625 zł, czyli łącznie 29 tys. zł. W tym czasie ich wynagrodzenie na stanowisku dyrektorskim wynosiło ok 10-11 tys. zł. Teraz znów mają zarabiać takie pieniądze, bo jak twierdzą urzędnicy Kancelarii Premiera to „doświadczeni fachowcy”.

Źródło: wPolityce, Super Express