Radna PiS skazana za nawoływanie do agresji. Buta nawet po ogłoszeniu wyroku

Zapadł wyrok w sprawie procesu Agnieszki Pomaskiej kontra Anna Kołakowska dotyczącego wpisu o „goleniu na łyso”. Jak informuje portal Onet radna PiS została skazana na karę grzywny, ale już teraz zapowiada, że odwoła się od wyroku.

Sprawa dotyczy internetowego wpisu, w którym gdańska radna PiS Anna Kołakowska w ostrych słowach potraktowała posłankę PO, Agnieszkę Pomaską. „Trzeba to coś złapać i ogolić na łyso” – zachęcała Kołakowska, komentując w ten sposób sejmowe wystąpienie Pomaskiej, gdzie posłanka podarła dokument z uchwałą ws. obrony suwerenności Polski i praw jej obywateli. „To jest wasza kompromitacja i wysoka izba nie może przyjąć tej uchwały, bo to byłaby kompromitacja całej izby. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Mam nadzieję, że ta uchwała skończy w ten sposób” – przekonywała z mównicy sejmowej Pomaska.

Reklamy

Dzisiaj sąd uznał, że Kołakowska złamała prawo i skazał radną PiS na karę grzywny w wysokości 1000 zł. Polityk musi również pokryć koszty sądowe procesu.

„Zostałam skazana za wierność wartościom” – powiedziała Kołakowska w rozmowie z Onetem i przywołała przykłady, gdy zarzuty usłyszeli sędziowie, ale ich koledzy po fachu decydowali o ich niewinności. „Gdybym była sędzią, może wyrok byłby inny. Tymczasem ja zostałam skazana, bo stanęłam w obronie ojczyzny i prawdy” – powiedziała Onetowi.

Odniosła się też do słów sędzi, która powiedziała, że radna PiS i jej środowisko wciąż mentalnie tkwi w konspiracji z lat 70 i 80. „Będziemy dalej tkwić w takiej konspiracji, dopóty z sądów nie wyjdą sędziowie rodem z lat 50, rodem ze stalinowskich czasów. Mój proces dobitnie pokazał, jak bardzo oddalamy się od naszych marzeń o Polsce sprawiedliwej i praworządnej” – skwitowała radna PiS, która uważa, że ma prawo do pogardy „wobec zdrajcy”, a jej zdaniem Pomaska przekroczyła wszelkie granice, decydując się na podarcie dokumentu ws. obrony suwerenności Polski. Zapowiedziała też odwołanie od tego wyroku, z którego zadowolona jest posłanka Agnieszka Pomaska. Usatysfakcjonowana jest zwłaszcza uzasadnieniem. „Padły tam m.in. dwa zdania, które są dla mnie ważne. Po pierwsze sędzia stwierdziła, że mowa nienawiści nie może zastąpić rzeczowej krytyki. A po drugie, że takie zachowanie jak zaprezentowała pani Kołakowska, prowadzi do obniżenia poziomu debaty publicznej” – powiedziała w rozmowie z Onetem i dodała, że ma nadzieję, „że wyrok będzie sygnałem dla innych, że są granice w debacie, których nie można przekraczać. Nie można siać nienawiści, bo jeżeli ktoś to robi, musi liczyć się z wyrokiem karnym”.

Posłanka PO odniosła się też do słów Kołakowskiej: „Mój proces dobitnie pokazał, jak bardzo oddalamy się od naszych marzeń o Polsce sprawiedliwej i praworządnej”.

„Przed sądem w Gdańsku słyszałam, jak zwolennicy pani Kołakowskiej mówili, że już niedługo „odbijemy sądy” i wtedy nastąpi sprawiedliwość. To jest właśnie takie podejście do sprawiedliwości. Wyrok jest zgodny z prawem” – powiedziała Pomaska.

Źródło: Onet