Prezydent rozzłościł frankowiczów. Miał pomóc, a proponuje kredyt na kredyt

„Projekt prezydenta to nie wsparcie, a rolowanie długu. To kredyt na kredyt. Nie o taki ratunek nam chodzi” – mówią Robert Wajgel i Marek Rzewuski ze Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Ich słowa przytacza Dziennik Gazeta Prawna.

Marek Rzewuski twierdzi, że ta ustawa „nie rozwiąże problemu osób, które mają umowy wypowiedziane i przeliczone na złote. Projekt nie zajmuje się złem, które już się zdarzyło. On stara się załagodzić problemy, które wystąpią w przyszłości. I co oferuje? Rolowanie długu.” „To pomoc, którą trzeba spłacić. Dlatego mówimy, że to kredyt na kredyt” – dodaje Robert Wajgiel.

Reklamy

To ich komentarz do pomysłu uelastycznienia Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Jak oceniają zachętę do przewalutowania? Banki będą musiały zasilać fundusz restrukturyzacji, który ma zachęcać do zamiany kredytu waluty na złote.

„Teoretycznie to mogłoby się udać. Ale już od 2016 r., kiedy pojawił się wcześniejszy projekt, słyszymy, że „będziemy naciskać na banki, by one dogadywały się z klientami”. Czy coś się zdarzyło w tym czasie? Nic.” – przypomina Rzewuski. Z kolei Wajgiel zwraca uwagę, że „jak na razie nie ma żadnych rozmów, a banki są bardzo aroganckie”.

Projekt prezydencki zmusza przynajmniej do wyłożenia pieniędzy na przewalutowanie. Zdaniem Rzewuskiego „stwarza to zagrożenie, że banki będą wcześniej wypowiadać umowy tylko po to, żeby płacić mniejsze składki na ten fundusz.”

Tymczasem w interesie banku nie jest wypowiadanie umowy. Gdy tak zrobi, musi stworzyć rezerwę na kwotę kredytu, o ile nie zawiązał jej wcześniej. To strata. Gdyby banki miały to robić na dużą skalę, miałyby duże straty.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna