Wpadka posła Kosztowniaka. Chciał zaatakować opozycję, dobił własne ugrupowanie

Jest odpowiedź kancelarii premiera na interpelację posła PiS skierowaną w połowie lutego do prezesa Rady Ministrów. Andrzej Kosztowniak chciał dowiedzieć się, ile pieniędzy wydano na nagrody dla ministrów i wiceministrów rządów PO, czyli w latach 2010-2015.

„(…) w ostatnim czasie dużą dyskusję wywołały nagrody przyznane ministrom przez Kancelarię Premiera. „Jestem przekonany, że takie nagrody zawsze były przekazywane. Jednakże, aby mieć pełny obraz obecnej sytuacji zwracam się do pana Premiera o przekazanie informacji w jakiej wysokości, w poszczególnych latach począwszy od 2010 do 2015 Kancelaria Premiera przeznaczyła środki na wypłacenie nagród dla ministrów i wiceministrów” – napisał Andrzej Kosztowniak w swojej interpelacji.

Reklamy

Na interpelację odpowiedział mu zastępca szefa kancelarii premiera Paweł Szrot. Okazuje się, że w 2010 roku ministrowie i wiceministrowie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie otrzymali nagród. Podobnie jak w latach 2013-2015. Jedynymi nagrodzonymi w KPRM byli sekretarze stanu Igor Ostachowicz i Paweł Graś (po 13 tys. zł brutto) w 2011 r., a także szef kancelarii Tomasz Arabski (12 tys. zł brutto) w 2012 r.

W sumie w latach 2010-2015 sekretarze i podsekretarze stanu w KPRM w tym okresie otrzymali łącznie 38 tys. zł nagród.

Przypomnijmy: to po interpelacji posła PO Krzysztofa Brejzy wyszło na jaw, że w 2017 r. nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych ministrów (od 65 100 zł rocznie do 82 100 zł), 12 ministrów w KPRM (od 36 900 zł rocznie do 59 400 zł) oraz była premier Beata Szydło.

Najwięcej otrzymał Mariusz Błaszczak, były szef MSWiA, obecnie minister obrony narodowej – 82 tys. złotych, Anna Zalewska i Mateusz Morawiecki (po 75,1 tys. zł). Była premier otrzymała 65 tys. złotych. Nagrodę przyznała sobie sama.

Źródło: RMF FM