Sędzia mianowana przez Ziobro nie chce bronić interesów polskich konsumentów?

Nie ma zgody na łamanie prawa i oszustwo, mówią członkowie Stowarzyszenia StopVW i składają do Sądu Apelacyjnego w Warszawie zażalenie na postanowienie o oddaleniu pozwu zbiorowego przeciwko Volkswagenowi. Podobne sprawy toczą się w wielu europejskich krajach. StopVW zapowiada zdecydowane działanie na rzecz ukarania niemieckiego koncernu.

Od momentu wybuchu afery Volkswagena we wrześniu 2015 roku, do Stowarzyszenia zgłosiło się ok. 5 tysięcy osób, które deklarują chęć walki z nieuczciwym producentem a łączna wartość odszkodowań, o które się ubiegają, przekracza 150 milionów złotych. Stowarzyszenie złożyło już kolejny pozew zbiorowy, przeciwko marce Skoda, a także przeciwko Audi oraz SEATowi. Równolegle toczą się procesy osób, które przy wsparciu StopVW zdecydowały się na złożenie pozwu w trybie indywidualnym. StopVW złożyło również zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez koncern Volkswagen do prokuratury.

Reklamy

W zażaleniu StopVW powołuje się na wyroki Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz ustawodawstwo europejskie i krajowe. Europejskie prawo bardzo silnie chroni prawa klientów. W wielu wyrokach, które przytacza Stowarzyszenie w swoim zażaleniu, wyraźnie wskazana jest odpowiedzialność producenta i miejsce, w którym powinien odbywać się proces. Wytyka też sądowi pominięcie kluczowych dowodów w sprawie oraz stronniczość. Co ciekawe, sprawę przed polskim sądem prowadziła Joanna Bitner, prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, niedawno mianowana na to stanowisko przez ministra Zbigniewa Ziobrę.

Afera Volkswagena wybuchła w 2015 roku, gdy okazało się, że producent używa oprogramowania oszukującego testy homologacyjne, a samochody marek Audi, Skoda, SEAT, Volkswagen i Porsche nie spełniają norm Euro. Firma została oskarżona również o manipulacje informacjami dla inwestorów. Kilka dni temu w Niemczech siedziba Volkswagena została po raz kolejny przeszukana. Kilku członków wysokiego kierownictwa koncernu nadal przebywa w aresztach i więzieniach.

W Polsce sprawą zajmuje się Transportowy Dozór Techniczny oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jednak na razie efektów działań obu urzędów nie widać. Wadliwe samochody nadal jeżdżą po polskich ulicach stając się elementem smogu.

StopVW spodziewa się, że zażalenie w Sądzie Apelacyjnym zostanie rozpatrzone w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Sprawa ta jest bardzo istotna dla ponad 200 tysięcy posiadaczy Audi, Volkswagenów, Skody, SEATa i Porsche w Polsce, ponieważ we wrześniu mija termin przedawnienia.

Źródło: wgospodarce.pl