Niemoralne i potencjalnie łamiące prawo: Tamara Czartoryska o poczynaniach ojca

Ministerstwo Kultury kupiło od Fundacji Czartoryskich kolekcję, której i tak nikt nie mógł wywieźć z Polski za 100 mln euro, czyli pół miliarda złotych. Później arystokraci ogłosili, że… nie mają pieniędzy i chcą zamknąć działalność. Pieniądze zostały przekazane do Liechtensteinu. Córka fundatora Fundacji: „Takie działanie jest niemoralne i potencjalnie łamiące prawo” – mówi Tamara Czartoryska.

Tamara Czartoryska jest córką księcia Adama Karola Czartoryskiego, fundatora Fundacji. Głośno wyraziła swój sprzeciw odnośnie do tego, co się stało, bo nie podoba jej się, że pieniądze przekazano organizacji z Liechtensteinu.

Reklamy

„Od momentu, gdy dowiedziałam się o zamiarach księcia Adama Czartoryskiego i Macieja Radziwiłła co do przekazania funduszy obcej Fundacji, wielokrotnie podkreślałam w pisemnej korespondencji z Maciejem Radziwiłłem, że takie działanie jest niemoralne i potencjalnie łamiące prawo głównie z powodu zagrożenia unikaniem podatków i ryzykiem prania pieniędzy” – napisała w specjalnym oświadczeniu Czartoryska.

Jak twierdzi, Maciej Radziwiłł zapewniał ją, że pieniądze nie były przelewane na konto żadnej fundacji. Tamara Czartoryska zarzuca koledze okazanie sfałszowanych dokumentów! Jej zdaniem, cała operacja dowodzi „z góry zaplanowanemu planowi pozbawienia Fundacji Czartoryskich środków na prywatną korzyść jej Założyciela, księcia Adama Czartoryskiego i jego libańskiej żony Josette Calil”.

Źródło; Fakt