Podczas konwencji PiS wicepremier Jarosław Gowin zaproponował, aby podczas wyborów rodzice mogli oddawać głosy także za swoje niepełnoletnie dzieci. Jego wypowiedź stała się powodem drwin internautów.

W ocenie Jarosława Gowina obecne prawo, według którego jedna osoba może oddać jeden głos, powinna być zniesiona. Miałoby je zastąpić tzw. „głosowanie rodzinne”. Rodzice mieliby dostać możliwość oddawania głosów za każde ze swoich niepełnoletnich dzieci w każdych wyborach.

„Rodzice wychowujący małe dzieci dysponowaliby nie tylko własnym głosem, ale też głosem swoich dzieci” – tłumaczył podczas konwencji PiS wicepremier Gowin. Jego zdaniem najmłodsi są „przyszłością Polski”, dlatego powinni znaleźć się w systemie wyborczym.

Rozwiązanie to jest jednak sprzeczna z obowiązującą Konstytucją. Zgodnie z art. 62 „Obywatel polski ma prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego, jeżeli najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat”.”

Internauci zareagowali błyskawicznie.

Źródło: Fakt, Twitter

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Odlot Gowina. Chce by rodzice głosowali za małoletnie dzieci"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
richat
Gość

Do pierwszego daleko , a rozumu starcza tylko na trzy dni .

CECH48
Gość

Gowin słyszy głos zarodków ,więc należy dać im też prawo wyborcze .Jak wszyscy to wszyscy , nie może być równych i równiejszych

czesia
Gość

Czy w PIS jest tak, ze kto coś głupszego od reszty wymyśli te jest nagradzany przez prezesa czy co ?Nie widzę innego powodu do wymyślania tych i nnych bzdur,

mona
Gość

Panie Gowin wstyd i żenada,szukanie głosów nawet wśród dzieci

Michal
Gość

Pomysł jest mądry. W tej chwili o decyzjach strategicznych dla kraju decydują emeryci lub prawie emeryci. Prowadzi to do stagnacji, patrz system polityczny Sparty i jej los.
A co do pytania kto za kogo to wystarczy powiedzieć że ojciec głosuje za synów, matka za córki. Proste.
Ktoś myśli strategicznie w naszej klasie politycznej, Nie wszystko stracone!