Mniej emerytów. Niskie emerytury zniechęcają.

Po obniżeniu wieku emerytalnego Polacy wcale nie spieszą się z przejściem na emeryturę.  Fakt dotarł do najnowszych danych ZUS za cały 2017 rok. Świadczenia są bardzo niskie.

Rząd zakładał, że tylko przez pierwsze trzy miesiące obowiązywania reformy (1 października ub.r. obniżono wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn) na emerytury przejdzie 331 tys. osób. tymczasem liczba emerytów w ostatnim kwartale 2017 r. zwiększyła się o niecałe 250 tys.

Reklamy

Rząd prognozował, że na reformę wyda 2,2 mld zł. A wydał 2 mld zł. Dane mogą cieszyć, bo to oznacza, że reforma nie jest tak kosztowna, jak się obawiano, ale… więcej osób zdecydowałoby się na emerytury, gdyby wypłacane świadczenia były wyższe.

Średnia emerytura wypłacana przez ZUS od października do grudnia 2017 r. wyniosła 2231,38 zł brutto – czyli tylko 49 proc. przeciętnej pensji! Najniższe wypłacane są w woj. podkarpackim gdzie przeciętnie świadczenie to 1973,25 zł brutto, czyli tylko 1640 zł na rękę!

Tymczasem, jak wynika z badania instytutu badawczego MANDS, oczekiwana minimalna, „zapewniająca godne życie” wysokość emerytury to 3 tys. zł. Widać więc, jak oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością. Dlatego kto może, pracuje.

Fakt opublikował średnie emerytury w kilku zawodach. Wynika z nich, że średnia emerytura to:

  • górnika – 4237,49 zł
  • nauczyciela – 2424,90 zł
  • kolejarza – 2017,07 zł
  • osób prowadzących działalność gospodarczą – 1788,84 zł

Źródło: fakt