Himalaje obłudy! Twierdzi, że popiera a jak głosował?

Patryk Jaki, kandydat na prezydenta Warszawy był gościem TVN24. Powiedział, że biega po Warszawie, jeździ rowerem i… popiera in vitro. problem w tym, że z sejmowego głosowania wynika co innego.

„Panie ministrze, tę Warszawę, o której pan teraz opowiada, to pan zna z okien limuzyny?” – zapytał wiceministra sprawiedliwości Grzegorz Kajdanowicz. – „Nie, nie znam z okien limuzyny. Ja wiem, że pan nawiązuje do słów Rafała Trzaskowskiego. Prawda jest taka, że jeżeli ktoś jest specjalistą w limuzynach – nie lubię tego typu przepychanek politycznych, ale można sobie sprawdzić, odgrzebać starą prasówkę, jak Trzaskowski został ministrem, to pierwsze co zrobił, to zamówił sobie nowe limuzyny. Ja biegam po Warszawie, jeżdżę rowerem, gram w piłkę” – odparł kandydat na prezydenta Stolicy.

Reklamy

Pytany o zakorkowane ulice Warszawy stwierdził, że problem ten da się rozwiązać, ale należy działać kilkutorowo. – „Po pierwsze postawić na komunikację zbiorową. Budować alternatywne środki komunikacji. Jestem przekonany, że jeżeli te dwa składniki: budowy infrastruktury i polityki komunikacyjnej zostaną wypełnione, to część mieszkańców samodzielnie przesiądzie się z samochodów do alternatywnych środków komunikacji” – powiedział. Niestety nie potrafił podać ceny biletu ZTM.

Najciekawsze było jednak to, że zadeklarował się jako zwolennik in vitro. Zapowiedział, że jako prezydent stolicy nie będzie się sprzeciwiał finansowaniu programu z budżetu miasta. „Jeżeli chodzi o samo in vitro: popieram.”

Problem w tym, że co innego wynika ze stenogramów sejmowych glosowań.

Źródło: twitter, Fakt