Ludowcy prześwietlili polityków PiS. „Przytulili” 11 milionów

Ponad 100 polityków PiS zarobiło ponad 11 milionów złotych na intratnych posadach w spółkach Skarbu Państwa, administracji i samorządzie – tych, o których obsadzie decydują politycy. Ich zarobki ujawniła akcja #SamiSwoi. Jej inicjator, Miłosz Motyka z PSL, w rozmowie z gazeta.pl ostrzega: te liczby wzrosną.

W dzień inauguracji kampanii samorządowej PiS młodzieżówka PSL odpaliła akcję #samiswoi. Na Twitterze zaroiło się od zdjęć radnych PiS i ludzi związanych z tą partią, którzy po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy, znaleźli dodatkowe posady w spółkach Skarbu Państwa, urzędach wojewódzkich i innych miejscach, gdzie o obsadzie stanowisk decydują politycy. Pomysłodawcą akcji jest szefa Forum Młodych Ludowców Miłosz Motyka. W rozmowie z z gazeta.pl powiedział, że „Przez osiem lat politycy PiS opowiadali na prawo i lewo, jakoby koalicja PO-PSL zrobiła jakiś wielki skok kadrowy na spółki Skarbu Państwa i na agencje. Tymczasem w dwa lata sami dokonali takiego skoku, jakiego chyba nikt w historii Polski nie dokonał.”

Reklamy

Młodzieżówka PSL naliczyła ponad stu „skoczków”. Ale, jak powiedział Motyka „to czubek góry lodowej”, bo tylko w pierwszej części akcji, podsumowującej dochody 35 radnych PiS zatrudnionych w spółkach Skarbu Państwa, doliczyli się blisko 10 milionów złotych. W drugiej części akcji wzięli pod lupę finanse polityków PiS w powiatach i gminach. „Mogę tylko zdradzić, że na ten moment na liczniku mamy już ponad 20 mln zł. A pamiętajmy, że większość tych osób nie przepracowała wtedy całego roku” – powiedział Motyka.

Źródło: gazeta.pl