Awantura o pomnik Katyński w USA. Anna Maria Anders odmawia interwencji

Trwa awantura o pomnik katyński w USA. Burmistrz New Jersey zrobił obraźliwy wpis n.t. Stanisława Karczewskiego. Internauci pytają o Annę Marię Anders, a ona, choć jest na drugiej półkuli, odmawia interwencji i odsyła do… honorowego konsula.

Pomnik katyński w New Jersey jest pierwszym monumentem na terenie USA, który upamiętnia ofiary zbrodni katyńskiej. Znajduje się na otwartej przestrzeni, na której władze Jersey City chcą stworzyć nowy park. Burmistrz miasta poinformował więc, że w związku z planowaną inwestycją, pomnik zostanie przeniesiony w inne miejsce. Przeciwko zmianie lokalizacji pomnika zaprotestowały liczne organizacje w Polsce i za granicą. Głos zabrał także marszałek Senatu Stanisław Karczewski, który uznał sprawę za „skandaliczną i przykrą”. Marszałek zapowiedział także, że skontaktuje się z burmistrzem Jersey City, by wyjaśnić, „jak wielkie znaczenie ma ten pomnik dla Polaków”.

Reklamy

„Oto prawda o sile stojącej za tym pomnikiem. Ten facet jest żartem. Fakty są takie, że znany antysemita, biały nacjonalista i osoba zaprzeczająca Holokaustowi, ma zerową wiarygodność” – napisał w odpowiedzi na słowa marszałka Steven Fulop.

Komentarz burmistrza wywołał oburzenie w sieci. Komentatorzy domagają się przeprosin dla marszałka Senatu, ale… są też głosy, że oburzenie jest nieuzasadnione.

Tymczasem w odpowiedzi na słowa burmistrza, marszałek zapowiedział, że zamierza napisać list do szefa amerykańskiego Senatu z prośbą o zapoznanie się ze sprawą pomnika katyńskiego w Jersey City. Będzie też oczekiwał przeprosin od Stevena Fulopa.

Polonia, która w USA liczy 10 milionów, nie patrzy jednak na kłótnie polityków tylko działa. Na stronie miasta New Jersey opublikowano sondę, w której pada pytanie o to, czy pomnik powinien zostać na miejscu.

Jak na razie ponad 90 procent ankietowanych jest za pozostawieniem pomnika.

Natomiast najciekawsze jest to, że w polskim rządzie jest… senator Anna Maria Anders, której loty do USA kosztowały sporo pieniędzy. Tymczasem zapytana o to, czy nie powinna interweniować w tej sprawie, zwłaszcza, że 3 maja spędziła w Toronto, a przecież jest pełnomocnikiem prezesa Rady Ministrów do spraw dialogu międzynarodowego, napisała na Twitterze: „Super pomysl ale nasz konsul generalny jest na miejscu i sie tym zajmuje.”

https://twitter.com/dyziek276/status/992489044037730305

Po co nam taki pełnomocnik, który nie prowadzi dialogu?

Źródło: Rzeczpospolita, Onet, Twitter