Blamaż Szyszki. Analizował posypkę czekoladową i twierdził, że to grzyb

Polityk PiS i były minister środowiska Jan Szyszko uczestniczył w objeździe partii rządzącej po Polsce – jednym z przystanków był Ożarów Mazowiecki, a jednym z tematów – kornik drukarz. Podczas spotkania w Ożarowie Mazowieckim byłemu szefowi resortu środowiska wręczyli słoik z informacją, że w środku są korniki.

“Panie profesorze, byliśmy w okolicach Tuczna (jest tam posiadłość byłego ministra – red.), młodzież zebrała kornika drukarza z lasów koło Tuczna dla pana Szyszki. Co pan z tym zrobi w swoich lasach?” – zapytała.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Były szef resortu środowiska odpowiedział: “Każde pieniądze pani daję, jak to jest kornik drukarz. (…) Tu ma pani tak… rhizophagusy, notabene drapieżne i chronione. Nie ma tu ani jednego kornika drukarza” – dodał, kiedy już dobrze przyjrzał się zawartości słoika.

“Uczestnicy spotkania wytknęli Szyszce pomyłkę, mówiąc, że rhizophagus irregularis to w rzeczywistości gatunek grzyba. Tymczasem mianem rhizophagusów określa się również drapieżne chrząszcze, więc były minister mógł mieć w tym sporze rację”, podaje Gazeta.pl, ale jak poinformował portal Skwerwolnosci.eu, w słoiku była… czekoladowa posypka dr Oetkera!

Źródło: gazeta.pl, skwerwolności.eu