„W ryja mu dać”, czyli kulisy spotkania z Piotrowiczem

„Dlaczego dzielicie Polaków?” – pytanie zadane Stanisławowi Piotrowiczowi przez jednego z obywateli, doprowadziło zwolenników PiS do furii. jak informuje Fakt na spotkaniu z politykiem na Dolnym Śląsku o mały włos doszłoby do linczu.

Stanisław Piotrowicz, były członek PZPR, prokurator w czasie stanu wojennego, a obecnie przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości, odwiedził w sobotę Zgorzelec i Bolesławiec na Dolnym Śląsku. Choć przemawiał pod hasłem „Polska jest jedna”, wyraźnie zaznaczał, że Polska z lat 2007-2015 zdecydowanie różni się od tej, którą rządzi PiS. W obydwu miastach jego wystąpienia wyglądały niemal identycznie. Za każdym razem też odwoływał się do „geniuszu Jarosława Kaczyńskiego, wybitnego wizjonera i męża stanu”. Jego słowa padały na podatny grunt, bo na sali byli się głównie zwolennicy „dobrej zmiany”. Jednak w Bolesławcu zabrał głos mężczyzna, który już na samym wstępie zaznaczył, że nie jest wyborcą ani PO ani PiS. „Dlaczego tak dzielicie Polaków? Dlaczego nawet tutaj mówi pan, że jesteście wy i oni?” – zapytał Piotrowicza.

Reklamy

Zamiast odpowiedzi, doczekał się ostrej reakcji zgromadzonych na sali. Posypały się inwektywy. „Zdrajca!”, „Zamknij pysk!” – krzyczeli ludzie. Jeden z zebranych zachęcał: „W ryja mu dać, to się zamknie!”. W końcu zwolennicy PiS postanowili własnoręcznie usunąć niechcianego gościa. Jedna z kobiet zastanawiała się „po co się taki urodził?”. W końcu Stanisław Piotrowicz zareagował i poprosił mężczyznę o podejście oraz chwilę rozmowy, ale uniemożliwili mu to zwolennicy PiS.

Źródło: fakt