Kłamstwa Dominika Tarczyńskiego?

Poseł PiS Dominik Tarczyński kilkukrotnie deklarował, że nie jest posłem zawodowym i nie pobiera z tego tytułu wynagrodzenia. Jak wynika z jego oświadczenia majątkowego, które zostało właśnie opublikowane na stronach Sejmu, polityk zarobił jako poseł w 2017 r. 147 tys. zł. Albo więc kłamie albo z uposażenia zrezygnował dopiero w tym roku.

„Nie jestem posłem zawodowym. Zrezygnowałem z pieniędzy publicznych. Nie pobieram” – napisał polityk na Twitterze 15 stycznia 2018 r. 13 kwietnia w czasie sporu z innym dziennikarzem powtórzył: „Nie jestem posłem zawodowym. Nie pobieram pieniędzy publicznych. Zatkao kakao?!” [pisownia oryginalna]. Ostatni tego typu wpis zamieścił 25 kwietnia: „Nie jestem posłem zawodowym! Nawet tego nie wiesz, szechterowy sługusie. Taki z ciebie dziennikarzyna” – zwrócił się do reportera „Gazety Wyborczej”.

Reklamy

Z oświadczenia majątkowego wynika, że poseł Tarczyński pobierał w 2017 r. normalne uposażenie, jak wszyscy posłowie. W zeszłym roku zarobił 142 tys. zł + 33 tys. zł diety poselskiej. Dziennikarze Wirtualnej polski próbowali uzyskać komentarz polityka, ale przebywał on za granicą.

Źródło: Twitter, Wirtualna Polska