Rozpasanie urzędników. Tak pije się w NFZ

W minionym tygodniu szefostwo Narodowego Funduszu Zdrowia spotkało się w 4-gwiazdkowym Hotelu Pałacu Czarny Las w Woźnikach, ok. 45 km od Katowic. Jak donosi Fakt24 miało to być robocze spotkanie, a wyszło?

Rzeczniczka NFZ, Sylwia Wądrzyk powiedziała, że było to „robocze spotkanie kierownictwa Funduszu z dyrektorami 16 oddziałów wojewódzkich” i dotyczyło „bieżących kwestii”. „Podczas dwudniowego spotkania uczestnicy omawiają m.in. harmonogram prac nad planem finansowym, kwestie dotyczące programów lekowych i chemioterapii oraz wskaźników jakościowych w leczeniu szpitalnym.” Wybór czterogwiazdkowego hotelu był podyktowany ceną. Pani rzecznik zapewniła, że każdy z oddziałów finansuje pobyt swoich przedstawicieli, a tych było w sumie 44. Koszt noclegu ze śniadaniem za jedną osobę wyniósł 170 zł za dobę.

Reklamy

Według ustaleń dziennikarzy Faktu, takie wyjazdy odbywają się regularnie co 4-5 tygodni. Zawsze zaczynają się praktycznie tak samo – od suto zakrapianego spotkania w wieczór przed formalnym otwarciem. „Spotkania bardziej mają charakter integracyjno-alkoholowy niż merytoryczny. Choć zdarzają się na szczęście wyjątki, które sprawiają, że nie wszystkie można nazwać straconymi” – tabloid cytuje jednego z uczestników spotkania. Za integrację płaci prezes NFZ Andrzej Jacyna, a dokładniej – Centrala NFZ, czyli jakby to powiedzieli bohaterowie filmu „Rejs” – społeczeństwo płaci.

Źródło: fakt24