Stracimy miliardy euro przez PiS

Blisko 20 mld euro mniej unijnych funduszy strukturalnych dostanie Polska w nowym unijnym budżecie informuje Rzeczpospolita. Nie będzie też pieniędzy na rozwój wsi. Tak wynika z wypowiedzi unijnej komisarz Coriny Cretu. Polska dostanie 23,3 proc. mniej w polityce spójności i 26,6 proc. mniej na fundusz rozwoju obszarów wiejskich w latach 2021–2027 w porównaniu z obecnym okresem budżetowym 2014–2020.

Stracą też inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Węgry, Czechy, Słowacja i państwa bałtyckie. Polska traci więcej niż średnie 10 proc., bo zmieniają się zasady przyznawania unijnych pieniędzy. Więcej będzie dla najbiedniejszych, jak Bułgaria i Rumunia, zyskają także kraje, które mają problemy z bezrobociem młodych i napływem migrantów, jak Grecja czy Włochy.

Reklamy

Dodatkowo o pieniądze może być trudniej krajom, które nie przestrzegają praworządności. Bruksela już 2 maja zaproponowała mechanizm umożliwiający zawieszanie wypłat z unijnych funduszy dla takich państw. Polska protestuje, ale wcale nie jest powiedziane, że będzie miała w tej sprawie poparcie regionu.

Polska traci więc na przesunięciu pieniędzy ze Wschodu na Południe, ale nie tylko. W polityce spójności pojawia się też nowy fundusz na inwestycje i stabilizację, który ma służyć strefie euro.

Komisja już 2 maja poinformowała, że fundusz rozwoju obszarów wiejskich zmniejszy się o 17 proc. Ale w szczegółach znów dla Polski jest gorzej, bo nasz kraj straci aż 26,6 proc. To pieniądze potrzebne dla awansu cywilizacyjnego wsi, bo inwestycje tam są często zbyt małe, żeby skorzystać z pieniędzy z polityki spójności.

Polska zapłaci rachunek za brak praworządności oraz brak solidarności w przyjmowaniu uchodźców. Od stycznia 2016 roku Komisja Europejska prowadzi przeciw Polsce procedurę o naruszenie praworządności. Rząd premiera Mateusza Morawieckiego zaoferował kilka ustępstw i sejm przegłosował poprawki do ustaw sądowniczych, ale KE uważa, że to zbyt mało.

Przygotowany przez Komisję Europejską projekt budżetu na lata 2021–2027 musi być jednomyślnie przyjęty przez 27 państw UE.

Źródło: Rzeczpospolita