Kamiński okłamał prokuraturę by chronić kolegów?

Szef służb specjalnych Mariusz Kamiński okłamał prokuraturę, aby chronić kolegów – informuje magazyn „służby specjalne”, który dotarł do akt sprawy dotyczącej zabezpieczenia podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku.

W 2016 roku kierownictwo CBA ogłosiło, że odniosło wielki sukces, bo ujawniło tzw. aferę Sensus Group w Polskich Kolejach Państwowych. Miała ona polegać na powierzeniu nowoutworzonej firmie zlecenia wartego prawie 2 mln złotych na pomoc przy zabezpieczeniu organizowanych wówczas Światowych Dni Młodzieży. W sprawie CBA skoncentrowało się wyłącznie na wątku Sensus Grup pomijając fakt iż PKP próbowała bez przetargu zlecać pracę innej firmie – Grom Group, której prezes i współwłaściciel Tomasz Kowalczyk jest przyjacielem i byłym podwładnym ministra koordynatora ds. służb specjalnych.

Reklamy

Dziennikarze magazynu dotarli do dokumentów, z których wynika, że gdy Kamiński składał zeznania w tej sprawie przed prokuratorem, kilka razy podał nieprawdziwe informacje. Skłamał na przykład, iż PKP nie zwracało się o pomoc Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przy organizacji Światowych Dni Młodzieży. Zataił również informacje przekazane mu przez ówczesnego szefa Biura Ochrony Rządu Andrzeja Pawlikowskiego nt. działalności wspomnianej Grom Group, oraz dezawuował jego wiarygodność.

Tymczasem same akta sprawy zawierają pisma jakie PKP kierowała m.in. do ABW z prośbą o wsparcie w zabezpieczeniu dworców na ŚDM, otrzymując zwrotną odpowiedź: „uprzejmie informujemy, że w Polsce brak jest regulacji prawnych, które wskazywałyby na obowiązek dokonywanie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdzeń zabezpieczenia antyterrorystycznego tego typu obiektów”.

Zdaniem magazynu ukrywanie w aferze PKP roli kolegów Kamińskiego wynika nie tylko z obawy o wizerunek firmy ochraniającej prezesa PiS. To prezes Grom Group – były wysoki funkcjonariusz CBA Tomasz Kowalczyk – miał po wyborach zostać szefem BOR.

Zdaniem dziennikarzy w aferze PKP trudno też nie dostrzec dziwnych działań Prokuratury. Sprawą PKP trafiła do Marii Tomczak – asesor Prokuratury Rejonowej, oddelegowanej do Prokuratury Okręgowej, która potem awansowała na stanowisko prokuratora.

Więcej: Służby specjalnie