Manipulacje głosowaniem na Sejmowej komisji

Przewodniczący Komisji Ustawodawczej trzykrotnie ogłaszał głosowanie, by w końcu osiągnąć pożądany rezultat informuje Gazeta.pl. „Tak będą wyglądały wybory i liczenie głosów przez PiS” – ocenia opozycja.

Komisja Ustawodawcza zajmowała się poprawkami do projektu uchwały w sprawie powołania komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT. Gdy doszło do głosowań nad zgłoszonymi poprawkami, na sali zabrakło posłów PiS i rozkład głosów był niekorzystny dla partii rządzącej. Wówczas, jak informuje gazeta.pl, przewodniczący komisji Marek Ast zaczął „kreatywne” prowadzenie obrad.

Reklamy

– Kto jest za? Kto jest przeciw? – zapytał Ast, a po chwili stwierdził jednak: – Ogłaszam pięć minut przerwy. Zaprotestował Krzysztof Brejza. Poseł PO podnosił, że komisja jest w trakcie głosowania i należy je dokończyć. – Panie przewodniczący, przecież nie można przerywać głosowania. Na litość boską! – apelował.

– W takim razie proszę bardzo. Kto z państwa jest za przyjęciem… Kto jest z państwa za przyjęciem zaproponowanych poprawek? W takim razie, nie no, proszę państwa – gubił się Ast. – Powinien pan pytać się teraz, kto jest przeciw – podpowiadał Brejza. Ast jednak ponownie ogłosił pięć minut przerwy.

Więcej: gazeta.pl