Strajk pielęgniarek. W Lublinie kilkaset pielęgniarek odeszło od łóżek pacjentów

Kilkaset pielęgniarek z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie odeszło od łóżek pacjentów. Jak informuje Onet domagają się podwyżek i lepszych warunków pracy. Zapowiadają, że będą strajkować do momentu spełnienia ich postulatów.

Strajk w SPSK4 rozpoczął się w poniedziałek o godz. 7. Zgodnie z zapowiedzią związków zawodowych kilkaset pielęgniarek odeszło od łóżek pacjentów. W strajku bierze udział ok. 300 osób. Domagają się podwyżki w wysokości 1500 zł brutto. Z kolei dyrekcja oferuje im włączenia do pensji dodatku tzw. zembalowego w wysokości 1600 zł. Pielęgniarki nie chcą się na to zgodzić.

Reklamy

„Zamierzamy zostać tu do skutku. Oczekujemy podwyżki wynagrodzenia i poprawy warunków pracy. Nikt nas nie słucha, musimy wszystko wydzierać paznokciami. My kochamy nasz zawód. Opiekujemy się ludźmi, kiedy są bardzo chorzy, umierają, gniją. Jesteśmy tam, gdzie często nawet rodzina nie chce być. To należy docenić. W tym momencie jest ściana, przez którą nie możemy się przebić” – powiedziała Marzena Rybicka-Krępska z oddziału laryngologii SPSK4.

Kobiety podkreślają, że wkrótce 20 proc. pielęgniarek pójdzie na emeryturę. Obawiają się, że będzie ich coraz mniej, a obowiązków jeszcze więcej.

„Szpital działa w ograniczonym zakresie. Wszyscy hospitalizowani pacjenci mają zapewnioną opiekę, natomiast nie przyjmujemy nowych osób. Udzielamy świadczenia, kiedy jest zagrożone życie pacjenta. Przeprowadzamy tylko pilne operacje, planowe zostały odwołane. Działają SOR oraz oddziały intensywnej terapii” – poinformował dziennikarzy Kamil Golema, radca prawny SPSK4 w Lublinie.

Trwają rozmowy z dyrekcją, jednak na razie nie ma porozumienia.

Źródło: Onet.pl