PiS nie traktuje Andrzeja Dudy poważnie. Referendum przedmiotem ostrego konfliktu z prezydentem

Prezydent Andrzej Duda na każdym kroku boleśnie przekonuje się o swojej rzeczywistej pozycji w Polsce. Tym razem jego propozycję referendum ostro skrytykował Marek Suski, prominentny działacz PiS i Zbigniew Ziobro, prezes kanapowej Solidarnej Polski, będącej w koalicji z PiS. Dodatkowym policzkiem dla prezydenta jest publikacja tych materiałów na prorządowym portalu wPolityce.pl. 

Reklamy

Referendum może będzie, a może nie będzie. To Senat zdecyduje […] To takie pytania na które większość tych odpowiedzi jest z góry przesądzona. Bo pytać o to czy chcemy, żeby była ochrona pracy w Polsce, to raczej oczywista oczywistość […] Jeśli prezydent proponuje termin w w święto stulecia odrodzenia Polski, to wolałbym, żeby ludzie w tym dniu świętowali, niż siedzieli w komisjach i liczyli glosy […] pytanie o zmianę konstytucji, co do której nie ma większości w parlamencie, jest ekstrawaganckie – mówił Marek Suski z Programie 1 Polskiego Radia. 

To jest uczciwa debata w ramach obozu politycznego, z którego wywodzi się prezydent i większość rządząca […] A jaki będzie wynik i czy będzie wspólna konkluzja, to zobaczymy – mówił z kolei Zbigniew Ziobro, prezes Solidarnej Polski. 

To szokujące słowa jak na rzekomo „zjednoczony” obóz władzy. Wyraźnie widać, jak wiele konfliktów i problemów stwarza różnorodność ośrodków decyzyjnych i grup, które są mniej lub bardziej formalne wewnątrz tego obozu. Na wszystkim najbardziej cierpi wizerunek Andrzeja Dudy, który może być odbierany jako osoba pozbawiona realnego wpływu na to, co się dzieje w kraju i nie mająca bliższego kontaktu z prawdziwymi problemami Polaków.