Kolejny projekt PiS okazał się bublem prawnym. Alimenty nadal słabo ściągalne

Zaostrzony kodeks karny nie działa na dłużników alimentacyjnych. Jak donosi BIG InfoMonitor mimo zmian przepisów wymierzonych w niepłacących na dzieci w pierwszym półroczu 2018 roku tylko w kwietniu odnotowano nieznaczny spadek liczby dłużników alimentacyjnych. W pozostałych miesiącach tendencja jest wzrostowa.

W pierwszym półroczu 2018 wszczęto ponad 90 tys. spraw przeciw dłużnikom alimentacyjnym. W takim samym okresie zeszłego roku, czyli przed zmianą prawa, było to jedynie 10 tys. spraw. Wnioski o ściganie dłużników alimentacyjnych składają zarówno byli partnerzy, jak i gminy, które wypłacają za dłużników świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego.

Reklamy

Liczba spraw rośnie, jednak lista dłużników się wydłuża. W pierwszym półroczu 2018 roku liczba dłużników wzrosła o 8385 osób, a kwota zaległości o ponad 728 mln zł. Przez pierwszych sześć miesięcy roku tylko w woj. lubuskim odnotowano nieznaczny spadek liczby dłużników alimentacyjnych (o 52 osoby). W pozostałych województwach statystyki poszły w górę. Najbardziej na Śląsku i na Mazowszu – odpowiednio o 1600 i 1559 osób.

Jak podaje BIG InfoMonitor, jeśli chodzi o wiek i płeć dłużników alimentacyjnych, najwięcej niepłacących ma 35-44 lata i to zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Na 318 tys. osób z zaległościami, ponad 114,1 tys. (czyli 28 proc.) jest właśnie w tej grupie wiekowej. Problemy z płaceniem alimentów mają głównie mężczyźni – kobiet wśród dłużników alimentacyjnych jest niewiele ponad 5 proc.

Najwięcej dłużników alimentacyjnych – według danych zgromadzonych w rejestrze BIG InfoMonitor – zamieszkuje Warszawę (9597 osób), Łódź (7533) i Wrocław (5318), najmniej zaś Opole (640 osób), Zieloną Górę (981) i Rzeszów (1049). Najwyższą łączną wartość zadłużenia alimentacyjnego odnotowano w Warszawie – prawie 340 mln zł, następnie w Łodzi – prawie 271 mln zł i w Krakowie – ponad 208 mln zł. Najwyższą wartość zadłużenia przypadającą na jednego dłużnika odnotowano w Lublinie – 48 521 zł, Bydgoszczy – 48 012 zł i Kielcach – 47 688 zł.

Źródło: Business Insider