Walentynowicz zdradza, że w PiS panuje chory układ. Partia dla lizusów

Piotr Walentynowicz  – radny PiS w Gdańsku twierdzi, że panuje „chory układ na prawicy”. Właśnie przygotowuje się do odejścia ze spółki Skarbu Państwa. Walentynowicz od lipca 2016 r. pracuje w spółce należącej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ale jak dowiedział się „Super Express”, wnuk działaczki „Solidarności” Anny Walentynowicz, odchodzi z pracy.

Powodem oddalania się od partii jest przewodniczący pomorskiego PiS, Janusz Śniadek. W połowie lipca mówił „Gazecie Wyborczej”, że musiał wyjechać do pracy do Warszawy, choć w Gdańsku „znalazła się praca dla wszystkich”, tylko nie dla niego. Według oświadczenia majątkowego za 2017 r. Walentynowicz zarobił w spółce Skarbu Państwa 82,4 tys. zł, a do tego dochodzi jeszcze pensja gdańskiego radnego.

Reklamy

„Chodzi o chory układ na prawicy, który stworzył Janusz Śniadek. Jego lizusy mają wszystko, ludzie z odrębnym zdaniem lądują jak ja” – powiedział w rozmowie z „Super Expressem” dodając, że „to nie było żadne żalenie się ani skarga”.

Walentynowicz od 1 czerwca jest na bezpłatnym urlopie. „Szykuję się do innej pracy, która nie ma nic wspólnego ze Skarbem Państwa” – powiedział gazecie i nie chciał zdradzić nic więcej, „bo jeszcze nie będą chcieli ze mną współpracować”.

Źródło: Super Express