Święto pisowskiej nieudolności. Czego nie było na dzisiejszej Defiladzie Niepodległości

Wielka Defilada Nieudolności, tak powinno nazywać się dzisiejsze święto. Bo to nie sztuka ściągnąć grupy rekonstrukcyjne, stare śmigłowce czy wreszcie – nie wiadomo co mający wspólnego z wojskiem – najnowszy zakup LOTu, który wykonał przelot nad Warszawą. Najważniejsze dzisiaj było to, czego nie było widać.

Nieudolni dyletanci, pustosłowie i frazesy lejące się z ciągle otwartych gęb, wielkie ale nic nie znaczące deklaracje. Dzisiejsza defilada mogła być wspaniałym świętem i wojska i wielkim radosnym wydarzeniem dla wszystkich, którzy chociaż na jeden chcieli zapomnieć o polityce i po prostu wspólnie cieszyć się sukcesami polskiej armii.

Reklamy

Ale niestety, nowego sprzętu wojskowego Polska ma jak na lekarstwo. Nie ma ani nowych śmigłowców, ani nowych myśliwców, ani nowych czołgów ani nawet nowych karabinów. Nie ma nowoczesnej broni przeciwpancernej, tak potrzebnej w płaskim terenie, na jakim leży Polska, nie ma też nowoczesnego uzbrojenia przeciwlotniczego.

Pomysł by pokazać wojów i rycerzy nie był zły. Trzeba MON pochwalić, że przyłożył się do organizacji i dzielni wojowie mimo upału kroczyli miarowo, pięknie się prezentując. To bardzo dobrze, że pamiętamy o historii. Ale bezpieczeństwa kraju nie buduje historia. Nie nakarmimy ludzi przez budowę muzeów. Polska bezpieczna to Polska bogata, silna siła swoich mieszkańców i mająca nowoczesne systemy uzbrojenia. Nic więc dziwnego, że w internecie zaroiło się od złośliwych komentarzy o tym, że owi wojowie i rycerze to jedyne na co stać MON. Słusznie też ktoś zauważył, że husaria bez konia to widok, którego nie chcielibyśmy oglądać nigdy.

Tymczasem nasze wojsko, gdyby je porównywać do husarii nie tylko nie ma konia, ale nie ma też pancerza ani oręża. Jest bardzo źle. Dodatkowo prezydent demoralizuje wojskowych pokazując im, że awansować mogą wyłącznie wierni władzy a dobrzy żołnierze się nie liczą. Wojsko to nie zabawa prezydencie Duda.

Szkoda, że PiS po raz kolejny dzieli Polaków, zamiast ich łączyć. Ale trzeba władzy podziękować za dzisiejszą wielką defiladę. Bo zobaczyliśmy prawdziwy obraz wojska i wielką defiladę pisowskiej nieudolności. Sprawcy tego stanu dzisiaj nie defilowali. Siedzieli i zapewne myśleli o tych niedokonanych zakupach. Ale się do tego nigdy w życiu nie przyznają.

Prawdziwy efekt działań nieudaczników to spadek pozycji Polski w indeksie Global Firepower. Spadliśmy w nim o trzy miejsca w dół.