Tak działa prokuratura pod rządami PiS. Nie będzie śledztwa w sprawie córki leśnika

Szyszko przekazujący kopertę z dziwną zawartością Szyszko to nie powód do wszczęcia śledztwa, uznała prokuratura, kontrolowana przez Zbigniewa Ziobrę. Kuriozalny powód odmowy to „zarzuty są pozbawione racjonalnych podstaw i nieuprawnione”. Problem w tym, że nie badano, co tak naprawdę było w słynnej kopercie.

Cała sprawa byłaby nawet śmieszna, gdyby nie dotyczyła konstytucyjnych ministrów rządu. Blisko rok temu dziennikarze Polsatu na posiedzeniu rządu nagrali, jak Szyszko wręcza Błaszczakowi podejrzaną kopertę. Gdy sprawa stała się głośna, Szyszko nie ujawnił prawdy, nie wiemy do dzisiaj kto był nadawcą listu i co tak naprawdę znajdowało się w kopercie. Prawdopodobnie chodziło o załatwienie pracy znajomej.

Reklamy

Jednak mogliśmy mieć w tym przypadku z próbą wywierania wpływu na urzędnika państwowego. 

Odmowa wszczęcia śledztwa obnaża mechanizm politycznej kontroli nad państwem, w którym to sondaże oraz polityczne korzyści decydują o tym co badać i wobec kogo. Szczególnie, że odmowę firmuje  prokurator Paweł Blachowski, uważany za zaufanego Zbigniewa Ziobro.

W tym przypadku bardzo prawdopodobne jest, że odmowa śledztwa ma wymiar czysto polityczny. Dlatego konstruktywna opozycja już dzisiaj zapowiada powołanie specjalnej komisji śledczej do zbadania nadużyć władzy i możliwych przypadków łamania prawa w przyszłym parlamencie.

A wtedy ministrowie Ziobro, Błaszczak i Szyszko mogą mieć mniej szczęścia, niż dzisiaj.