Duże kłopoty TVP. Sąd zabronił rozpowszechniania skrajnie nierzetelnego reportażu

Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał zakaz rozpowszechniania reportażu TVP, który dotyczył sędziego, wykorzystanego materialnie przez 20-letnią kobietę.  Wcześniej została ona skazana na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Mogła uniknąć kary, gdyby oddała pieniądze, ale wolała podzielić się swoją historią się z TVP, która wykorzystała to, by zrealizować reportaż atakujący środowisko sędziowskie. Sędzia podał TVP do sądu.

Ten postanowił zakazać rozpowszechniania materiału, ponieważ dziennikarze TVP nie przeanalizowali dokumentów sprawy karnej, a reportaż opiera się wyłącznie na relacji jednej strony i pomija fakty stojące w sprzeczności z założeniami autorów programu. Autor reportażu nie przedstawił również żadnych dowodów na to, że pomówiony w reportażu sędzia wykorzystywał swe znajomości w celu skazania byłej znajomej. W decyzji podkreśla się, że „przedstawiona przez autorów programu teza nie ma pokrycia w faktach”, a cała sprawa „budzi wątpliwości w kwestii rzetelności i staranności dziennikarskiej”.

Reklamy

Telewizja Polska, zarządzana przez Jacka Kurskiego, ma coraz większe kłopoty. Masowo uciekający widzowie, odchodzący reklamodawcy, ostatnio wyrok sądu pracy i fatalna atmosfera wśród pracowników oraz kolosalne wydatki, to obraz tej instytucji. Wydatki są tak duże, że rząd musi po raz kolejny wspierać telewizję pieniędzmi publicznymi. Wszystko z powodu zatrudniania kolejnych swoich i znajomych królika oraz zlecaniu prac, które można realizować wewnątrz, do zaprzyjaźnionych firm.