Ofiary komunizmu przewracają w grobie. Prokurator stanu wojennego pod takim pomnikiem to polityczna profanacja

Nikt nie widział ani nie słyszał osób, którym rzekomo pomógł prokurator stanu wojennego Piotrowicz. We władzach PiS jest bardzo dużo osób z dziwną przeszłością, w tym przeszłością tak brzydką jak właśnie prokuratora stanu wojennego. Plam na jego życiorysie jest tak dużo, że nie na się ich zmyć. Także najnowsze „dokonania” owego pana wpisują się w pewien ciąg myślowy duchowego spadku komunistycznego państwa totalitarnego.

Stanisław Piotrowicz działał w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotnicznej. Będąc prokuratorem oskarżał między innymi działacza „Solidarności” z Jasła. W rodzinnych stronach parlamentarzysty krąży wiele historii z mrocznej przeszłości prokuratura. Mówi się między innymi o dziwnej postawie w jednej ze spraw prowadzonych już po upadku komuny. Nie dotknęła go ani lustracja ani czystki. Jako szef Prokuratury Rejonowej w Krośnie, oczyścił z zarzutów księdza pedofila z Tylawy. W typowy dla siebie sposób stwierdził wtedy, że ksiądz dotykał dotykał dziewczynki, bo miał „zdolności bioenergoterapeutyczne”… Trzeba było przeniesienia sprawy do innej prokuratury, by do sądu trafił w końcu akt oskarżenia – pisał niedawno serwis Natemat.pl

Reklamy

Piotrowicz pod pomnikiem ofiar komunizmu do policzek w twarzy wymierzony wszystkim prawdziwym patriotom i konserwatystom. To skandaliczny obrazek, które jak w soczewce skupia wszystkie grzechy główne PiS. I pokazuje jak wielkim kłamstwem jest rzekomy konserwatyzm tej partii. PiS to połączenie elementów socjalizmu, nacjonalizmu i zwykłej politycznej bylejakości.

https://twitter.com/zhyvilla/status/1038237475637002240

Okazuje się więc, że dzisiaj jedyną partią konserwatywną, krzewiącą prawdziwe wartości tradycji i patriotyzmu jest jedynie PSL. Pozostałe partie skręcają w stronę elektoratu lewicowego. Tradycyjnie rozumiane konserwatywne centrum i prawica przesunęło się w stronę ludowców.  Osoby reprezentujące tego typu poglądy można znaleźć też w Platformie Obywatelskiej.

Ludzie tacy jak Piotrowicz przekreślają całą biało-czerwoną otoczkę, którą PiS próbował do niedawna kreować. Polacy nie mogą zaufać prokuratorowi stanu wojennego czy potomkowi Targowicy, którym jak się okazuje, jest Kaczyński. Czas spojrzeć prawdzie w twarz i zdjąć łuski z oczu. Ktoś, kto wrzuca na kolejne w internecie białoczerwone-flagi pisząc „popieramy PiS” popełnia grzech śmiertelny – świadomie i konsekwentnie okłamuje siebie oraz innych.