Polityków PiS nie można już traktować poważnie. Zatracili się w przytulaniu, pensjach i władzy

Miała być dobra zmiana, same konkrety i zmiana Polski na lepszy kraj. Zamiast tego mamy tysiące działaczy przytulających miliony w spółkach skarbu państwa, niekompetencję, najgorszą pozycję Polski i same problemy z kluczowymi dziedzinami. Edukacja leży, obronność nie doczekała się nowych śmigłowców, samolotów, czołgów, Polacy są podzieleni jak nigdy. Dzisiaj trzeba sobie powiedzieć jasno – jakiekolwiek wypowiedzi polityków PiS nie mogą być traktowane poważnie. Ta partia nie powinna dłużej sprawować władzy.

Przed nami wybory samorządowe. Najwyraźniej opanowanie stołków samorządowych to poważne wyzwanie, które stanęło przed ludźmi z PiS, skoro tak histerycznie atakują wszystkie środowiska. Kaczyński doskonale wie, że nie ma zbyt wielu chętnych do rządzenia w samorządach, bo tam trzeba pracować, a nie się obijać.

Reklamy

W PiSie i przystawkach Ziobry i Gowina co chwilę zgrzyta. Ukryte walki o prezesury największych spółek, wojna o kompetencje i schedę po Kaczyńskim, nienawiść jednych do drugich jest ogromna. Widzimy to regularnie, szczególnie kiedy jeden lub drugi prominentny polityk to dementuje. Brudziński zapewnia, że nie walczy z Ziobro a Gowin udaje, że się lubi z Morawieckim. Obserwując miny PiSowskich polityków można odnieść wrażenie, że oni coraz bardziej się boją. Szczególnie utraty stołków, ale też odpowiedzialności. Nieudolność to znak firmowy wielu ludzi z tej organizacji.

Miały być szuflady pełne ustaw, miały być profesjonalne rządy, miały być merytorycznie przygotowane osoby, wyszło beznadziejnie. PiS et consortes jest bez wyrazu, bez żadnej pasji, bez pomysłu. Czas gasić światło panie i panowie. Zbliża się koniec chaosu. Wasza ciemna strona mocy przegra, bo tak się kończą każde rządy nienawiści.