Walka o Warszawę to tak naprawdę pytanie o to, czy chcemy polityki czy nowoczesnego miasta

Mieszkańcy Warszawy zostawili postawieni przed okrutnym wyborem. Dwie partie chcą uczynić z Warszawy arenę walki politycznej, której ofiarą mogą paść najważniejsze miejskie sprawy. Wystarczy przypomnieć fatalną prezydenturę Lecha Kaczyńskiego, za czasów którego wstrzymane lub opóźnione były miejskie inwestycje. Nikt nie chce powtórki z tamtych czasów. Dopuszczenie do władzy tego typu ludzi oznaczałoby kolejne lata opóźnień!

Warszawa musi być nowoczesną metropolią, miastem na miarę XXI wieku. Dlatego zamiast otwierać jakieś kompletnie zbędne kawiarnie kandydaci powinni skupić się na tym, by warszawiakom żyło się w stolicy lepiej. Tymczasem pomysłów na Warszawę znajdziemy wiele ale u kandydatów mniej nagłaśnianych przez media. Bardzo dobrze wypadają w tej konkurencji Andrzej Rozenek, Jacek Wojciechowicz, Jakub Stefaniak czy Piotr Guział.

Reklamy

Gdyby połączyć ich pomysły, wyszedłby bardzo dobry program dla miasta. Są świetne pomysły na edukację, transport miejski czy rozwiązanie problemu smogu.

Wygląda na to, że Polacy powinni w wyborach samorządowych głosować na ludzi, którzy mają sensowne pomysły i chcą je realizować. Wciągnięcie w wielką politykę może dla miasta oznaczać problemy. Nie musi, o ile przekonamy prezydenta, żeby miastem się zajmował a politykę zostawił.