Prezydent Duda zapowiada wyjście Polski z UE? Szokujące słowa ujawniają scenariusz PiS

Mamy prawo do tego, aby się sami rządzić i decydować o tym, w jaki sposób będziemy naprawiali „zbutwiałe i gryzione jeszcze starymi systemowymi rozwiązaniami” instytucje w Polsce i będziemy to robili” – powiedział we wtorek w Leżajsku prezydent Andrzej Duda.

Na spotkaniu z mieszkańcami miasta prezydent podkreślił, że ziemia leżajska od zawsze „wrośnięta jest w polskość”. – „To jest w jakimś sensie kolebka polskości. Oczywiście ktoś powie – Gniezno, Poznań, Kraków – jasne, ale tutaj są całe stulecia, całe wieki polskości. Tu jest polski korzeń, to jest korzeń naszej tożsamości, to jest korzeń naszej mentalności, to jest korzeń tego wszystkiego, dzięki czemu możemy powiedzieć, że jesteśmy Polakami i że to jest Polska. Ze wszystkimi jej wspaniałymi elementami, a czasami ze wszystkimi jej wadami” – mówił.

Reklamy

Prezydent przypomniał historię Leżajska. Wskazał również, że najważniejszym zadaniem obecnie rządzących jest pomoc Polakom. W tym kontekście wyraził zadowolenie m.in. z programu „Rodzina 500 plus” oraz wyprawka 300 plus. W swoim przemówieniu zwrócił uwagę na to, że młodzi ludzie wyjechali z kraju, bo szukali normalnego życia, a nie było takiej możliwości w naszym kraju. – „Wierzę w to, że te możliwości będą nadal tworzone tutaj, także poprzez rozwój infrastruktury, także poprzez doprowadzanie szerokopasmowego Internetu do każdej gminy, także poprzez remonty dróg, chodników, także poprzez budowanie infrastruktury rekreacyjnej, o której mówił pan premier w swoim ostatnim wystąpieniu” – powiedział Andrzej Duda i dodał: „Chcemy, żeby Polska była normalnym krajem, takim samym, jak bogate kraje Unii Europejskiej, do tego dążymy, żeby był taki poziom życia. Zaapelował również do młodych ludzi, aby angażowali się w politykę i zmieniali Polskę, na taką „jaką sobie wyobrażają, na taką jaką chcieliby, żeby była”.

Prezydent stwierdził, że Polacy zasługują, aby żyć na takim poziomie, jak mieszkańcy krajów zachodnioeuropejskich. – Nie jest naszym celem podniesienie komuś pensji o 100 zł, my chcemy, by Polak żył tak, jak żyje się w krajach zachodnioeuropejskich, na takim samym poziomie, bo Polacy na to zasługują (…) nasza walka o niepodległość, o wolność, a także wolność Europy, choćby przed nawałą sowiecką (…) powoduje, że jednocześnie 'zasługujemy na godziwy poziom życia – mówił prezydent.

Oczywiście mamy prawo mieć swoje oczekiwania wobec Europy, która nas zostawiła w 1945 r. na pastwę Rosjan (…) ale przede wszystkim mamy prawo do tego, by się tutaj sami rządzić i decydować o tym, jaki Polska ma mieć kształt i decydować o tym, w jaki sposób będziemy naprawiali zbutwiałe cały czas i cały czas gryzione jeszcze starymi systemowymi rozwiązaniami instytucje w Polsce, wiele ich jeszcze zostało, mimo upływu 30 lat” – powiedział i zadeklarował, że „będziemy robili to, co obiecaliśmy”. – Doprowadzimy do tego, że ludzie nie będą mówili w Polsce, że sądy są niesprawiedliwe i że sądownictwo w Polsce nie chroni obywatela, nie dopuścimy do tego, by ludzie mówili, że Polska jest państwem niesprawiedliwym, państwem dla elit, w którym nie dostrzega się normalnego człowieka – zaznaczył i dodał, że chce, aby obywatele mieli przekonanie, iż ktoś myślał o nich, a nie „o jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika”. – Wspólnota jest potrzebna tutaj, w Polsce, dla nas – własna, skupiająca się na naszych sprawach, bo one są dla nas sprawami najważniejszymi; kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy się zajmować sprawami europejskimi. A na razie, niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawić Polskę, bo to jest najważniejsze – przekonywał.

To określenie „wyimaginowana wspólnota wywołało w internecie prawdziwą burzę.

Źródło: PAP, Twitter,