Ręczne sterowanie prokuraturą przez Ziobro to fakt. Przeniósł prokurator, bo ta wszczęła śledztwo wbrew linii partii?

Prokurator Agnieszka Bachryj prowadziła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjantów, którzy interweniowali podczas protestów pod Sejmem. Protestujących potraktowano wyjątkowo brutalnie, było wykręcanie rąk, niedozwolone chwyty oraz pogróżki. Jednak pani prokurator długo śledztwa nie prowadziła. Odebrano je a samą prokurator przeniesiono do prokuratury rejonowej, a wiec najniższego poziomu.

Zbigniew Ziobro dwa lata temu w wywiadzie dla Gazety Prawnej powiedział: „Prawo do ingerowania w śledztwa czyni sytuację klarowną. Wolę móc wydawać polecenia oficjalnie, zgodnie z prawem.”.

Reklamy

No cóż, teraz wiemy po co mu tak szerokie uprawnienia sterowania prokuraturą. Odsuwając prokurator Bachryj osiągnął dwa cele. Daje znać obywatelom, że demonstracje mogą być dla nich nieprzyjemne oraz daje znak prokuraturze, że śledztwa niezgodne z linią rządu kończą się karą. Tylko czy o to taką reformę wymiaru sprawiedliwości chodziło Polakom? Na pewno nie. Polacy oczekują sprawiedliwości szybkiej, dobrze działającej. Ręczne sterowanie sparaliżowało prokuratury.

Media wielokrotnie alarmowały, że ilość spraw niezałatwionych w prokuraturze lawinowo rośnie.

źródło: Gazeta Wyborcza