Morawiecki mówi o przyjaznym państwie dla firm a skarbówka nakłada horrendalne podatki

Premier Morawiecki opowiada jak to Polska staje się krajem przyjaznym dla przedsiębiorcy. Tymczasem Wirtualna Polska opisuje historie przedsiębiorcy, który handluje paletami drewnianymi. Skarbówka zakwestionowała mu dowody zakupu od osób indywidualnym. Właściciel firmy ma teraz do zapłacenia prawie milion podatku.

Bajki o rzekomo przyjaznym państwie to codzienność rządowa. Jadwiga Emilewicz jeździ po Polsce, rzekomo w ramach promocji przedsiębiorczości (podobno cały rząd dostał rozkaz promocji PiS bo wybory!), i prezentuje zapisy konstytucji dla biznesu, która okazała się przynajmniej częściowo inspirowana (albo skopiowana?) od Janusza Piechocińskiego. Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna.

Reklamy

Urzędnicy skarbówki, źle opłacani i przepracowani, muszą teraz na przykład prowadzić ogromne ilości czynności w związku z rejestracją firm. Chcesz działalność gospodarczą? Urzędnik przyjdzie Ci do domu i będzie pytał czy na pewno to robisz. Nieufność państwa do Polaków jest nieprawdopodobna.

Panie premierze, mamy dla pana trudne słowo. Dysonans poznawczy. Chodzi o to, że gdy pan opowiada swoje wizje, to obraz jest jednak zupełnie inny, niż ten, który widzimy my. Czy te miliony na koncie przesłaniają u pana ostrość widzenia?