Dariusz Lasocki z PiS zarobił blisko pół miliona w państwowej spółce. Nie chciał się do tego przyznać?

Fakt ujawnił, że jeden z warszawskich radnych, Dariusz Lasocki, zarobił blisko pół miliona złotych w państwowej spółce. Nowa kasta milionerów nie jest jednak zadowolona z ujawniania zarobków. Radny Lasocki nie chciał przyznać się, skąd tak ogromne zarobki, twierdząc, że „Stosunek pracy między pracownikiem a pracodawcą to więź intymna. W oświadczeniach majątkowych nie ma obowiązku wskazywania, gdzie dana osoba pracuje, tylko jaką funkcję pełni”. Internauci narzekali, że gdy ktoś pytał o jego zarobki, blokował go w internecie.

Akcję ujawniania zarobków radnych PiS rozpoczął Miłosz Motyka z PSL. Jednak najwyrażniej część polityków partii władzy jest wyjątkowo skromna i nie chwali się, że mimo, iż pełnią rolę radnych, to zarabiają gigantyczne pieniądze w państwowych spółkach. Uwłaszczanie się na tych spółkach stało się czymś w rodzaju znaku rozpoznawczego PiS. Partia, która miała zajmować się sprawami zwykłych ludzi, staje się partią milionerów.

Reklamy

Sam Mateusz Morawiecki ma na koncie ponad 30 milionów złotych. Teraz do tej ekskluzywnej kasty dołączyła kolejna osoba.

źródło: Fakt, grafika: Twitter