PSL wzywa do ratowania polskiej wsi. Trwa walka o przetrwanie gospodarstw

Kolejne mocne uderzenie w rząd a właściwie w brak efektów działań premiera Morawieckiego oraz ministra rolnictwa. Władysław Kosiniak-Kamysz, który odwiedził dzisiaj wieś Manie w województwie mazowieckim, spotkał się z rolnikami poszkodowanymi przez ASF oraz suszę. Oskarżył rząd o opóźnianie wypłat i brak pomocy tym, którzy najbardziej ucierpieli. Upomniał się też o małych hodowców.

„Oczekujemy rekompensat dla wszystkich rolników – od tych, którzy mają po dwie świnie po dużych hodowców. Każdy ma dostać rekompensatę” – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz podczas spotkanie we wsi Manie.

Reklamy

Prezes PSL zadeklarował też wsparcie prawne dla tych wszystkich, którzy zostali zmuszeni przez służbę weterynaryjną do wybicia swoich stad, mimo, że nie było dowodów na to, że chorują. Przytoczył przykład rolnika, którego Państwowa Inspekcja Sanitarna zakwestionowała sposób dezynfekcji i wydała decyzję o likwidacji zwierząt. Bez wyników badań, bez żadnego uzasadnienia. Mężczyzna walczy o odszkodowanie w sądzie.

„Będziemy wspierać tych wszystkich którzy mają problemy, są wzywani do sądu, domagają się odszkodowań” – powiedział Kosiniak-Kamysz.

PSL konsekwentnie uderza w największe zaniedbania rządu Mateusza Morawieckiego. Przez trzy lata nie rządów PiS nie widać efektów działań na wsi. Prezes PSL określił premiera w wywiadzie dla Radia Zet mianem turysty, który przyjeżdża na wieś a potem wraca do luksusowych apartamentów, szybko zapominając o problemach zwykłych ludzi.