PiS ma bardzo duży problem. Morawiecki złamał ósme przykazanie

Dekalog to podstawa wiary chrześcijańskiej. Tymczasem niektórzy księża zwracają uwagę, że premier Mateusz Morawiecki z uporem łamie ósme przekazanie, fundamentalne dla wszystkich wiernych. Mówi ono „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.” Ocena ciężaru tego grzechu sprowadzić się może do konkluzji, że to grzech ciężki. Kłamstwo Morawieckiego w swoim wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie i nakazał mu sprostowanie.

Świadome łamanie 10 przykazań może bardzo zaszkodzić premierowi Morawieckiemu. Różnica między grzechem ciężkim i lekkim polegać może na stopniu świadomego i dobrowolnego zaangażowania się danej osoby w zło. Grzech ciężki, czyli śmiertelny, to opowiedzenie się człowieka po stronie zła, że całkowicie zostaje zniszczona jego miłość i wiara.

Reklamy

PiS bardzo lubi epatować społeczeństwo swoim rzekomym przywiązaniem do wiary. Tymczasem wygląda na to, że premier regularnie kłamiąc, opowiedział się po ciemnej stronie, zła. Powinien pamiętać o tym każdy katolik, każdy wierzący w Polsce. Wspieranie grzesznika, który trwa w swym uporze może samo w sobie również stać się grzechem. Nie kto inny a  ksiądz Henryka Zielińskiego, redaktor naczelny katolickiego tygodnika „Idziemy”, mówił niedawno o V kolumnie szatana.

Kto wie, czy szukał jej we właściwym miejscu…

Premier Morawiecki był też odpowiedzialny za podatki. A przecież mamy i 10 przykazanie, które mówi (nie pożądaj) żadnej rzeczy (bliźniego swego), która jego jest.