Poseł Tarczyński ujawnia prawdziwy cel „reformy” sądów?

Poseł Tarczyński przegrał proces w trybie wyborczym przed sądem w Kielcach i musi przeprosić pomówionego przez siebie Bogdana Wentę oraz zapłacić 20 tysięcy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W wywiadzie dla propisowskiego serwisu wPolityce.pl ujawnił swoje poglądy na zmiany w sądach.

„Mój przykład pokazuje, że reforma sądów jest konieczna.” – powiedział Dominik Tarczyński.

Reklamy

Pomimo upływu trzech lat rządów PiS, sądy w powszechnym odbiorze raczej nie działają ani lepiej ani nie są bardziej dostępne dla zwykłych ludzi.  Jak pisał niedawno Newsweek „Prawo i Sprawiedliwość konieczność reformy sądownictwa uzasadnia przede wszystkim złym funkcjonowaniem i opieszałością sądów. Tymczasem efektywność wymiaru sprawiedliwości zmniejsza się […] Sędziowie nie mają wątpliwości, że najbliższe miesiące nie przyniosą poprawy.” Można więc zapytać, co robił PiS przez ostatnie trzy lata i gdzie są efekty owych działań?

Poseł nie potrafił przekonująco odpowiedzieć na pytania zadawane na sali sądowej ani przedstawić dowodów na swoje twierdzenia dotyczące Bogdana Wenty. Sąd nie miał więc innego wyjścia, niż wydać wyrok uznający go za winnego. Ale posłowi Tarczyńskiemu najwidoczniej przegrana była nie w smak i wolałby, aby wyrok wyglądał inaczej. Dlatego mówi o „reformie” sądów, chociaż zdaje się, że w bardzo, ale to bardzo specyficznym kontekście.

Poseł Tarczyński złożył zażalenie do Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Ma zostać rozpatrzone jutro.