Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju zapewnił, że da pieniądze na metro w Warszawie jeśli… wygra Patryk Jaki. To korupcja polityczna – oceniają komentatorzy a internauci się śmieją, że Jaki obieca wszystko, byle tylko osiągnąć wynik choćby trochę zbliżony do Rafała Trzaskowskiego. To także druga poważna wpadka kandydata PiS na prezydenta Warszawy. Wcześniej skompromitowała go wypowiedź na temat likwidacji słupków.
A jak przegram, to środków na metro nie będzie?!? Nie zamierzałem na pana @PatrykJaki głosować, ale gdybym zamierzał, to po takiej deklaracji na pewno bym tego nie zrobił. To jawny skandal. Taka polityczna korupcja. Mam nadzieję, że warszawiacy nie dadzą się kupić. https://t.co/xeIdbMUh2n
— Marek Borowski (@MarekBorowski) October 2, 2018
Minister Kwieciński ostatnio uciekał przed dyskusją z marszałkami województw, gdzie prezentował stare dane, dotyczące wykorzystania środków unijnych. Teraz będzie musiał długo się tłumaczyć z takiej warunkowej obietnicy. Bo rzeczywiście, trudno nie odnieść wrażenia, że rząd zaangażował się w kampanię wyborczą do samorządów.
Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. |
Panie ministrze, o tym, kto będzie rządził Warszawą zdecydują mieszkańcy. Manipulowanie wyborami to śliski temat, może pan w przyszłości bardzo żałować tego typu deklaracji.
Kampania Patryka Jakiego najwidoczniej dostała zadyszki. Druga wpadka w krótkim czasie oznacza, że kończą mu się pomysły. Samym rozdawaniem kawy nie przekona warszawiaków do siebie.