Fatalne wiadomości dla rodziców i uczniów. Dzieci pójdą do szkoły także w sobotę?

Wygląda na to, że przywracanie komuny w Polsce idzie pełną parą. Okazuje się, że zmiany w edukacji wprowadzone przez PiS, wymuszą prowadzenie szkół także w soboty. Wszystko z powodu kumulacji roczników oraz braku miejscach w placówkach. Ale minister Zalewska nadal zadowolona z siebie twierdzi, że wszystko jest OK.

Za pomysł, by dzieci i młodzież chodziły do szkoły w sobotę odpowiada PiS oraz kierownictwo Ministerstwa Edukacji Narodowej. Decyzja o tak zwanej reformie oświaty, fatalnie ocenianej przez rodziców i nauczycieli oraz przez samych uczniów, spowodowała wielki chaos, niepewność co do przyszłości, zwiększyła obciążenie dzieci i nie rozwiązała żadnego z kluczowych problemów polskiej szkoły a wprowadziła nowe.

Reklamy

Do największych grzechów Anny Zalewskiej należy zaniechanie rozwiązania problemu ciężkich tornistrów. Temat ten jest zresztą podnoszony w kampanii samorządowej a niektóre partie, takie jak PSL, PO czy Nowoczesna, proponują wprowadzanie lekkich cyfrowych tornistrów.

Tymczasem MEN szykuje nam nowy skandal – nauczanie w sobotę. To bezpośredni powrót do czasów komuny. Samorządy nie mają wyjścia – inaczej nie rozwiążą problemu tłoku w szkołach i braku nauczycieli. Warto też przypomnieć, że niedawno w jednej ze szkół nauczyciele dawali piątki za… pójście na spotkanie z Morawieckim. W inny sposób nie mogli przyciągnąć uczniów, którzy brzydzą się tego typu polityką. Teraz sobotnia nauka. Co jeszcze wymyślą, by zniszczyć przyszłość naszych dzieci?