Pierwsza rocznica samospalenia Piotra Szczęsnego, protestującego przeciwko rządom PiS. Zwykły, szary człowiek.

Mija równo rok od dnia, w którym aktu samospalenia dokonał Piotr Szczęsny. Podpalił się protestując przeciwko władzy PiS. W swoim liście pisał „wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nic nie zrobią!”

Ten list Piotra Szczęsnego, szarego zwykłego człowieka, powinien być dla nas wszystkich wskazówką, by przeciwstawić się podziałom, agresji i nienawiści, jakie w społeczeństwu wywołują politycy. Musimy dokonać uczciwej oceny i zapytać siebie samych – kto chce Polskę rozwijać i budować a kto zniszczyć i doprowadzić naród do podziałów. Kto ciągle kłamie, oszukuje, mami a kto mówi odważnie prawdę.

Reklamy

Na to pytanie odpowiadamy  już za dwa dni, w czasie wyborów samorządowych. Będą one czymś znacznie więcej, niż tylko wyborem ludzi do samorządu. Te wybory mogą zdecydować o tym, czy Polska pozostanie w Europie, czy dostanie się w ręce sił ze wschodu, dokąd nieustająco pcha nas antyeuropejska retoryka przedstawicieli władzy.

W 1968 roku aktu samospalenia dokonał żołnierz Armii Krajowej, filozof, księgowy z Przemyśla, Ryszard Siwiec. Protestował przeciwko inwazji na Czechosłowację. Piotr Szczęsny w 2017 roku protestował przeciwko niszczeniu kraju przez PiS. Sam o sobie pisał, że jest zwykłym szarym człowiekiem.