Kaczyński wściekły, czy wyrzuci Morawieckiego z rządu? Ogromna porażka PiS w wyborach może oznaczać początek końca tej władzy.

Smutna mina i oczy bez wyrazu Jarosława Kaczyńskiego to obrazek, który na długo zapadnie w pamięci wyborcom PiS. Konwencja wyborcza tego ugrupowania upływa dzisiaj pod znakiem porażki. Nie pomogły przemówienia, nie pomogło skandowanie haseł. Na sali panuje atmosfera wręcz pogrzebowa. Prezes PiS już dzisiaj zdaje sobie sprawę z tego, że wynik partii to początek końca.

Bardzo znamienne są też miny uczestników wieczoru wyborczego PiS. Niewiele sztucznych uśmiechów panuje powaga i poczucie klęski. To bardzo smutny wstęp tego ugrupowania do wyborów w przyszłym roku. Wygląda na to, że zapowiedź rozpadu PiS też jest coraz bliżej. Według informacji z Sejmu, część członków ugrupowania szuka już nowych miejsc.

Reklamy

Taktyka PiS, polegająca na budowaniu negatywnych emocji oraz dzieleniu społeczeństwa przestała działać. Ugrupowania proeuropejskie zdobyły łącznie blisko 42% głosów wobec zaledwie 32% PiS. Nic dziwnego, że Kaczyński ma tak smutną minę.

Tuż po zakończeniu przemówień liderów większość ludzi ze sztabu PiS wyszła. To też wiele mówi o atmosferze.

Największym przegranym wyborów jest niewątpliwie Mateusz Morawiecki. To na nim spoczywa odpowiedzialność za fatalny wynik wyborczy. Czy Kaczyński go wyrzuci z rządu? Najbliższe dni pokażą, czy wewnętrzna opozycja w PiS na tyle się umocni, by pozbyć się niewygodnego premiera. Walka buldogów pod dywanem rozgorzała na nowo ze zdwojoną intensywnością.