Już po wyborach. Morawiecki nie da jednak 40 milionów Kubicy

Miały być przeprosiny za słowa na taśmach Morawieckiego, miało być 40 milionów z naszych podatków na sponsorowanie Roberta Kubicy. Tymczasem obietnice premiera okazały się funta kłaków warte. Mateusz Morawiecki na razie nie dotrzymał słowa. Internauci bezlitośnie piszą o tym, że PiS „wydymał Kubicę”. W końcu jest po wyborach, to po co dotrzymywać słowa?

Przegrane przez PiS wybory samorządowe już za nami. Pomimo zmasowanego ataku, pomimo wsparcia telewizji, pomimo kłamstw, układ władzy nie zdołał przejąć ani wszystkich sejmików, ani nie zdołał zdobyć miast. Co więcej, łączny wynik PSL i Koalicji Obywatelskiej pokazuje, że do wyborów poszli nowy ludzie, którzy mają dosyć kłamstw.

Reklamy

Dzisiaj każdy kibic Roberta Kubicy powinien pamiętać, co zrobił premier Morawiecki. Obiecali – oszukali – chciałoby się powiedzieć.