Nie ma chyba dnia, żeby w mediach nie pojawiła się wypowiedź premiera Morawieckiego o jego rzekomych dokonaniach. Zamieszany w aferę taśmową premier aktualnie zdaje się przypisować sobie zasługi wprowadzenia przezroczystych urn w wyborach. Zapomniał jednak, że projekt ten zrealizował PSL i Platforma Obywtelska w 2015 roku, co słusznie wytknął mu współautor akcji #SamiSwoi, Miłosz Motyka.

Internauci celnie punktują premiera, który zwyczaju przypisywania cudzych zasług sobie mógł nabrać pracując dla zagranicznych właścicieli w bankach. Korporacje mają to do siebie, że trwa w nich zażarta wewnętrzna walka o władzę a umiejętność przedstawiania siebie w korzystnym świetle bardzo ułatwia wspinanie się po szczeblach korpo-drabiny.

Reklamy

Poprzedni artykułKolejne pomysły PiS się nie udały. Dentobusy to porażka i to droga!
Następny artykułNie uwierzysz, kto może stać za pomysłem wolnego 12 listopada. Czy ten poseł miał powód?