Kaczyński ma poważny problem z LOTem. Stan tej spółki obrazuje stan państwa PiS

LOT jest spółką państwową, w której większość udziałów ma Skarb Państwa. Zarządza nim prezes mianowany przez pisowskie władze. PiS, mieniący się partią prospołeczną, doprowadził do sytuacji, w której pracownicy państwowej spółki pracują na umowach firma-firma, a więc „śmieciowych”. Do tego Państwowa Inspekcja Pracy nakłada na pisowski zarząd kary za bezprawne zwolnienie pracownika. A tymczasem zarząd LOT zdążył już zgarnąć milionowe premie. To jest prawdziwy obraz „nacjonalizacji” w wykonaniu nieudaczników.

LOT nadzoruje Mateusz Morawiecki. Teoretycznie, bo jest bardzo możliwe, że decyzje w sprawie losów spółki podejmuje się na Nowogrodzkiej w gronie politycznym. A premier, bankier, milioner i były doradca Donalda Tuska, tylko realizuje przekazane polecenia.

Reklamy

Tymczasem strajk w LOT, gorączkowo teraz „zasypywany” przez PiS, ujawnił patologię w państwowych spółkach. Jak to możliwe, że pisowski prezes z partii, która kiedyś uchodziła za wrażliwą społecznie, wyrzuca ludzi z pracy? Jak to się dzieje, że ten sam prezes powoduje, że w firmie atmosfera jest fatalna a ludzie odmawiają pracy? Jak to możliwe, że nakłania się pracowników do przechodzenia na umowy śmieciowe? Tak ma wyglądać państwo PiS?

Przykład LOTu powinien być ostrzeżeniem dla tych wszystkich, którzy mają jakieś sentymenty do państwowego zarządzania firmami. A to przecież tylko wierzchołek góry lodowej, która odsłoniła swoje mroczne oblicze na moment światu.