Protest Policji w Łodzi. Na ulice wysłano kursantów… z ostrą amunicją

Zamieszanie w Łodzi.

Trwający od 1 listopada ogólnopolski strajk Policji wywołuje zamieszanie w kolejnych miastach. W Łodzi na zwolnieniu lekarskim przebywa już ponad 25 proc. garnizonu. W związku z wysoką absencją w gorącym okresie (akcja Znicz, święta, drugie tury wyborów) szefostwo Policji zdecydowało się na kontrowersyjne kroki.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


Na ulice trafili bowiem kursanci ze szkoły policyjnej. Mimo, że nie ukończyli jeszcze policyjnego szkolenia podstawowego, chodzą po Łodzi z bronią i ostrą amunicją, bez opieki doświadczonego funkcjonariusza.

Jak poinformował Krzysztof Balcer, szef policyjnych związkowców z województwa łódzkiego, w tamtejszym garnizonie brakuje ok. 2450 ludzi (1600 chorych, 650 wakatów i ok. 200 długotrwałych zwolnień).

Źródło: Gazeta Wyborcza