Czy państwo wkracza na drogę mafijną? Mocne słowa Pawła Rabieja

„Sprawa KNF może świadczyć (o tym – dopisek redakcji), że jak na Węgrzech Orbana, państwo pisorgpl wkracza na drogę mafijną – grupy przestępczej, która wykańcza lub przejmuje prywatne firmy. Mam nadzieję, że radni w sejmikach dwa razy się zastanowią, zanim dadzą się zastraszyć lub przekupić.” – tak skomentował aferę KNF Paweł Rabiej. Jeden z komentujących przypomniał, że państwowy reket, czyli wymuszanie pieniędzy od firm, miało też miejsce na Ukrainie.

„Nie tylko na Węgrzech, tzw. państwowy rekiet był powszechny na Ukrainie Janukowycza. Poza tym to PiS w l.2006-2007 utworzył KNF jako połączenie trzech niezależnych nadzorów finansowych, czyniąc go tym samym bardziej podatnym na wpływy polityczne. Dzisiaj tego efekty.” – dodał jeden z komentujących na Twitterze.

Reklamy

Tymczasem w samym PiS trwa gorączkowe poszukiwanie sposobów wyjścia z tej afery. Większość polityków ma bowiem świadomość, że sama dymisja Marka Chrzanowskiego to zdecydowanie za mało. Opozycja będzie wnioskować o powołanie komisji śledczej. Ta sprawa po taśmach Morawieckiego i braku efektów działań w aferze dieselgate może być kolejnym powodem do utraty poparcia społecznego przez władze. Rozdźwięk między obiecywaniem uczciwego państwa a skalą afery KNF jest bowiem ogromny.

Jarosław Kaczyński mówił niedawno w kampanii samorządowej, że „różnice między Polską a krajami Zachodu można nadrobić dzięki dobrej, uczciwej i sprawnie funkcjonującej władzy; Polska przestała być państwem teoretycznym”. W kontekście afery KNF brzmi to dzisiaj śmiesznie i niewiarygodnie.