Kukiz zdradza kulisy działania ojca premiera. To nie koniec rewelacji o klanie Morawieckich?

Paweł Kukiz zamieścił w internecie wpis, w którym opisuje kulisy działania Kornela Morawieckiego. Pisze o naciskach, ofertach stanowisk i walce o pieniądze. A jednocześnie z jego otoczenia dochodzą sygnały, że to nie jest koniec rewelacji na temat klanu Morawieckich. Wygląda więc na to, że w Polsce zaczął się właśnie sezon ujawniania niewygodnych praw i materiałów na polityków.

Wybrane wątki wypowiedzi Kukiza:

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


“Kiedy w 2015 roku wpisałem Kornela Morawieckiego na listę wyborczą do Sejmu, wszystkie chyba media rozpływały się nad tą kandydaturą – „człowiek-kryształ”, „legenda”, „jedyny naprawdę dobry kandydat Kukiza”… Ja też święcie przekonany byłem, że to dobry wybór. Zaufałem jego „legendzie”, bo osobiście prawie Kornela nie znałem. Na prośbę Kornela wpisałem na listę również Małgorzatę Zwiercan i Ireneusza Zyskę – przedstawiał ich jako wzorowych patriotów, ludzi prawych i dobrych, którzy z nim współtworzyli Solidarność Walczącą.

 Pierwszy sygnał, że „człowiek-kryształ” może nie do końca być „kryształem” dostałem na dzień czy dwa przed koniecznością oddania list wyborczych do rejestracji – nagle do mnie do domu przyjechał Kornel z dużą grupą nieznanych mi ludzi (przedstawił ich jako członków Solidarności Walczącej) i naciskał, by potajemnie wymienić SZESNAŚCIE jedynek, zastępując już wpisanych kandydatów członkami jego SW… Nie zgodziłem się, a na mój argument że to niesprawiedliwe, by tak nagle, bez wiedzy kandydatów zabierać im miejsca odpowiedział, że „interes Polski jest priorytetem a proponowane przez niego 16 ‘jedynek’ dają gwarancję realizacji tegoż interesu swoją nieskazitelną przeszłością i prawą, patriotyczną postawą”.

Mimo ogromnych, kilkugodzinnych nalegań nie uległem i pozostawiłem listy w dawnym kształcie. 

Pierwszy odszedł właśnie Kornel. Na znak solidarności ze Zwiercan, która została z K’15 wyrzucona, bo łamiąc prawo zagłosowała na „cztery ręce”. Chwilę potem dołączył do nich Zyska – członek SW. Wówczas Kornel zaczął knuć, proponując potajemnie innym posłom K’15 przejście do jego koła parlamentarnego. Początkowo niewiele zdziałał ale kiedy jego syn Mateusz został premierem w jakiś nieznany mi sposób ( 😉 ) zachęcił jeszcze trzech posłów K’15 – Chruszcza, Andruszkiewicza i Porwicha, by przystąpili do niego i pomogli we współtworzeniu nowej partii, która miałaby na celu przede wszystkim budowę zaplecza politycznego dla młodego Morawieckiego.

Nie wiem, co im Kornel obiecał ale natychmiast ci trzej panowie zdradzili Ideę JOW, ideę niepodnoszenia podatków (głosują obecnie z PiS-em za ich podnoszeniem) i ideę państwa obywatelskiego.  Za jakie od Systemu nagrody – nie wnikam 😊

Dziś czytam, że Kornel planuje start w wyborach do Europarlamentu… Nie udało mu się stworzyć partii, z budowaniem zaplecza politycznego dla syna też marnie poszło więc idzie tam, by za kolosalne pieniądze głosić swoje socjalistyczne brednie. Mam nadzieję, że choć część tych pieniędzy przeznaczy na budowę Domu Weterana Solidarności, na co otrzymał od K’15 700 tys.zł. …. Nadzieja marna, bo budowy jak nie było tak nie ma, za to część kasy już przelana na konta powiązanej z panią Zwiercan fundacji, która za tę kasę „fundowała” wczasy dla weteranów „S”….

Całość materiału znajduje się na stronie Pawła Kukiza.