Czy oni potrafią coś zrobić dobrze? Wybór Macieja Pawlaka na Rzecznika Praw Dziecka odbył się ze złamaniem ustawy. Wymaga ona, by osoba wybierana na to stanowisko miała pięć lat doświadczenia w pracy z dziećmi. Maciej Pawlak ma zaledwie dwa lata i to też dyskusyjne. Wygląda na to, że albo PiS nie przejmuje się prawem i zwyczajnie je ignoruje albo nie ma już nikogo z jakimikolwiek kompetencjami.

Państwo bezprawia i niesprawiedliwości. Tak coraz częściej mówi się o tym, jak wyglądają efekty rządów, które zaczęły się w 2015 roku. Inni mówią państwo z dykty i kartonu. W sytuacji, w której władza nie przestrzega prawa, traktuje je instrumentalnie i sprowadza Polskę do własnego folwarku, trudno się dziwić takim opiniom. Rzecznik Praw Dziecka, instytucja ważna i potrzebna, została potraktowana jako kolejne miejsce do wsadzenia swojego człowieka bez kompetencji.

Reklamy

Ta bylejakość i pogarda instytucjonalna to bardzo groźne zjawisko, które osłabia państwo i osłabia zaufanie obywateli do niego. Państwo teoretyczne, które działa na pozór. Czy naprawdę wśród coraz mniejszej grupy działaczy PiS nie było lepszego kandydata? Warto przypomnieć, że partia ta próbowała wybrać rzecznika już trzy razy. Dopiero za czwartym się „udało”.

źródło: Wp.pl

Poprzedni artykułKto chronił szefa KNF. CBA dostało zlecenie przeszukania 5 minut po tym jak wyczyścił gabinet?
Następny artykuł7 milionów złotych w błoto. Nikt nie ogląda Puszcza TV?