W oczekiwaniu na deziobryzację.

– Przez 30 lat nie było żadnych przestępstw z art.231 kk (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – red.) w obszarze nadzoru nad finansami publicznymi. A tutaj w ciągu dwóch tygodni mieliśmy dwa zarzuty z tego samego artykułu wobec b. szefów KNF. Co za nieprawdopodobny przypadek! Przecież prokuratura musi stawiać zarzuty niezwłocznie wtedy, gdy są ku nim podstawy. Otóż po ujawnieniu afery KNF z panem Chrzanowskim w ciągu kilku dni pojawiły się dowody, aby postawić zarzuty również szefowi KNF mianowanemu przez Donalda Tuska. Myślę, że prawdopodobieństwo bliskie 1:1000000000 – ocenił dzisiejsze działania CBA i Prokuratury mec. Roman Giertych.

Reklamy

Jak zauważył właściciel jednej z najskuteczniejszych warszawskich kancelarii zarzuty wobec badających SKOK-i urzędników pojawiły się w dniu, w którym „Gazeta Wyborcza” ujawniła kolejny skandal z udziałem bohaterów głośnej afery KNF. – Nasz znamienity prawnik z Częstochowy, który w żadnym razie nie znał się z panem Chrzanowskim, opiniował wbrew Działowi Prawnemu KNF, że wspaniałym pomysłem jest wynajem za 130 milionów od rosyjskiej spółki budynku, który wart jest mniej więcej tyle, za ile go wynajęto na 10 lat. Dodatkowo wynajem nastąpił od osoby, która już miała zwyczaj korumpować polityków PiS (Koguta) – zauważa mec. Giertych.

– Czyż taka przypadkowa koincydencja czasowa, to nie jest największy zbieg okoliczności w historii RP? Nadto zarzuty stawiane są osobom, które zdaniem prokuratury zbyt łagodnie nadzorowały SKOK Wołomin. Przypadkowo odwrotnego zdania były osoby z tego SKOK, które za ich zdaniem zbyt surowe traktowanie skatowali jednego z dzisiaj zatrzymanych prawie na śmierć. Gdyby wówczas zmarł, byłby bohaterem. Skoro przeżył, to do więzienia! PS. Myślę, że prokuratorom, którzy stawiali dzisiaj zarzuty przyda się znajomość art. 231 kk. – dodał adwokat.

Źródło: Facebook / Roman Giertych

Poprzedni artykułWałęsa nie musi przepraszać Kaczyńskiego za sugerowanie mu choroby psychicznej
Następny artykułSienkiewicz: Musimy w Polsce ograniczyć władzę zwycięskiej partii politycznej