Prokuratura gra na czas.

Prokuratura Regionalna w Krakowie wystąpiła z wnioskiem o kolejne przedłużenie śledztwa dotyczącego rzekomej inwigilacji dziennikarzy, do której miało dojść za rządów PO – PSL – ujawnił magazyn „Press”. Tym razem śledztwo ma zakończyć się 6 czerwca 2019 roku, czyli tuż przed wyborami parlamentarnymi.

Reklamy

– Do tej pory zgromadzono 60 tomów akt materiału dowodowego, w większości o charakterze niejawnym. Uzyskano dokumenty, dokonano ich oględzin, wykonano analizy zabezpieczonych dowodów, przesłuchano około 140 świadków – tłumaczyła Elżbieta Potoczek-Bara z krakowskiej Prokuratury Regionalnej.

Postępowanie w tej sprawie ruszyło w marcu 2016 roku, jednak dotychczas opublikowano jedynie niepełną listę rzekomo inwigilowanych dziennikarzy. Niemal wyłącznie tych, którzy związani są lub byli z wspierającymi PiS tytułami.

Źródło: Press

Poprzedni artykułDuda postawiony pod ścianą. Do północy musi podjąć decyzję w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym
Następny artykułKolejna burza w KNF. Prezydent odwołał Zdzisława Sokala