Internauci przypominają sławną konferencję prasową Zbigniewa Ziobro oraz Patryka Jakiego, na której ze strony dziennikarzy padło pytanie o finanse jego partii. Solidarna Polska otrzymała bowiem potężne wpłaty m.in. od rodziny Ziobro. Tymczasem minister błyskawicznie wyszedł z sali, ignorując pytania dziennikarzy.

Chodzi o sprawę, którą ujawnił w 2016 roku m.in. Newsweek. Brat, matka, żona i teściowie Zbigniewa Ziobry mieli wpłacić ogromne kwoty na kontro partii.

Reklamy

Pisano wtedy tak: „Mamy sytuację, że jednego tygodnia 20-letnia córka Jacka Kurskiego wpłaca 40 tys. zł na kampanię SP, kolejna młoda dziewczyna – 18-latka z rodziny zaprzyjaźnionej z Kurskim wpłaca ponad 30 tys. złotych, a asystenci Tadeusz Cymańskiego wpłacają po 70-100 tys. złotych.” W innym artykule dodawano „Ma 18 tys. zł na życie, ale znajduje 20 tys. zł, by zasilić konto wyborcze Solidarnej Polski. Kto? Kamil Piasecki, radny podkieleckiej gminy Zagnańsk. „.

Zbigniew Ziobro nie chciał jednak komentować tych rewelacji.
Sprawa do dzisiaj pozostaje niewyjaśniona.

źródło: Newsweek, Wyborcza.p

Poprzedni artykułTusk: Jeśli władza nie czuje się ograniczona, nie służy ona ludziom
Następny artykułDruga rocznica wprowadzenia ustawy represyjnej przez PiS. 52 ofiary śmiertelne?