Dwa lata temu posłowie zjednoczonej opozycji wystąpili przeciwko zamachowi na demokrację i wolne media. Wydarzenia te przypominają nam, że w jedności siła a prodemokratyczne i prounijne siły w parlamencie dysponują wystarczającą siłą, by powstrzymać dyktatorskie zapędy uzurpatorów, którzy chcieli narzucić Polsce drogę Białorusi lub Węgier. Wkrótce staniemy ponownie przed wyborem – czy chcemy Polski w Europie, czy Polski słabej, pozbawionej sojuszników, pozostawionej na pastwę Rosji.

Dwa lata po wydarzeniach w Sejmie zjednoczona prodemokratyczna opozycja jest silniejsza niż kiedykolwiek. Społeczeństwo widzi jak wielkim zagrożeniem jest wyjście Polski z Unii Europejskiej i jak niewiele warte są deklaracje polityków obozu władzy. Pogrążony w aferach PiS po ujawnieniu taśm Morawieckiego czy sprawy KNF nie ma już moralnej legitymacji do sprawowania rządów.

Reklamy

Wielki proeuropejski obóz PSL, PO, Nowoczesnej, SLD oraz innych ugrupowań to jedyna szansa na to, by Polska pozostała w centrum Europy. Dzisiaj, niezależnie od przekonań i poglądów, wszyscy, którzy chcę by nasz kraj pozostał w Unii Europejskiej, powinni włączyć się w budowanie społecznej świadomości co nam grozi, jeśli zostaniemy z Unii wyrzuceni na skutek działań nieodpowiedzialnych antydemokratycznych i antyeuropejskich polityków.

Poprzedni artykułDramat Polski – powstały dwa odrębne budżety unijne. Pierwszy krok do Polexitu?
Następny artykułSenator Libicki o strachu na konwencji PiS